Piast Białystok

Piast Białystok

W sobotnim wyjazdowym meczu niestety nie ugraliśmy nawet punkciku. Polegliśmy z Piastem 1:2. Walki jednak nie zabrakło i chwała za to naszym zawodnikom. Zawodnikom w liczbie 12, bo tylko tylu udało się "uzbierać" na wyjazd. Wiem, że nie wszyscy mogli, bo różnie w życiu bywa, ale chyba jest coś nie tak. Mecze u siebie...Pełna osiemnastka. Wyjazd... Ogromny sukces, bo 12.Nie wiem o co chodzi. Może większość ma chorobę lokomocyjną? Temat do przemyślenia. Albo stanowimy zespół, albo dajmy sobie spokój, bo mecze gra się i na wyjazdach. Staram się w swoich opisach nie komentować pracy sędziów, bo nie od tego jestem, ale w tym przypadku nie można przejść obok. Panie sędzio...Atak z tyłu w nogi, to jest przynajmniej żółta kartka i rzut wolny, a Pan puszcza grę. Pan nie widzi faulu i nie widzi swojego asystenta, który niejednokrotnie sygnalizował przewinienia. Po cholerę ma chorągiewkę skoro Pan jej nie widzi? Może powinien biegać z flagą? Jest większa... Ze słuchem też u Pana jakoś niekoniecznie. Wyzwiska w naszym kierunku typu "wieśniaki" "cieniasy" itp. umknęły Pana uwadze. Może i jesteśmy wieśniakami, ale u nas w szatni w przeciwieństwie do szatni gospodarzy nie śmierdzi tak jak w chlewie...Za wszystkie wyzwiska, skoro Piast jest klubem katolickim pewnie macie już odpuszczone...Amen.

Powiązana galeria:
zamknij reklamę

Komentarze

Dodaj komentarz
  • Byłem widziałem spalonego! napisał
    Witam. Chciałbym nawiązać do meczu w Gibach. Po pierwsze Panie Pieślak zasłużenie to Kanada z Rosją w finale Mś w hokeju wygrała. Gieret w tym meczu nie zaprezentował nic godnego uwagi. Bramki dla drużyny z Gib padały po błędach piłkarzy z Sejn i wielbłądach sędziów!!!! Mizernych kaloszków z Suwałk (Słowik, Klimek i taki mały karakan). Po krótce pierwsza bramkę dla Gieretu Tarlecki strzelił ręką (co widziłał biedak Klimek i przyznał po meczu ale skoro główny uznał to co będzie chorągiewkę podnosił), druga bramka padła po rzucie wolnym, którego nie było! Grajek Macianis przewrócił się z braku sił, sędzia po około 20 sekundach przerwał akcję gdzie gra toczyła się już około 30 metrów dalej ale przecież gierecik stracił piłkę to trzeba było cofnąć NIESŁUSZNIE akcję. Czwarta bramka dla gibusków (suwalczan w zasadzie) padło po około 1.5 metrowym spalonym ale sędzia karakan nie zdążył za akcją na tych swoich króciutkich nóżkach. Do tego sędzia powinien okulary założyć bo nie podyktował ewidętnego karnego za zagranie ręką w polu karnym jednego z Suwalczan (czy Gibusów już sam nie wiem). A więc Panie Pieślak proszę nie mylić meczów. Między 60 a 90 minutą gierecik nawet nie pisnął, akcje ciągle miały miejsce w okolicach jego pola karnego! Pomorzanka grała mądrze i gdyby nie wielbłądy sędziów pewnie zainkasowałaby trzy punkty.A i sędziowie chyba nie powinni dojeżdzać na mecz razem z grajkami gieretu suwałki a tak to miało miejsce w sobotę. więc pytam dlaczego???? to jest sprzeczne z fair play!!!!! I coś do Podlaskiego zpn, zlitujcie się rodacy z białostockiej mafii nie prysyłajcie na mecze Pomorzanki tych sierot z Suwałk!!!! bardzo proszę!!!! przez ich tepotę cierpi drużyna z Sejn! To tyle, obiektywnie i sprawiedliwie:) pozdrawiam

do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości